Wycofanie się Donalda Tuska ze startu w wyborach prezydenckich to objaw rusyfikacji polskiej polityki. Tak jak Władimir Putin od roku 2007 – czyli od momentu „namaszczenia” na swojego następcę Dmitrija Miedwiediewa – nie decyduje się na skorzystanie z rozmaitych, nagiętych do obowiązującego prawa, możliwości objęcia prezydentury po raz trzeci, tak premier Polski rezygnuje z Pałacu Namiestnikowskiego, mimo ogromnych szans na jego zdobycie.
Rezygnacja Tuska jako rosyjski polittechnologiczny spektakl
-
Miloszević czy Putin?
-
@Filip Memches
a wie Pan, mam podobne skojarzenie, które określam "putinizacją" przywódcy Platformy Donalda Tuska, a tym samym całej tej partii. Zresztą już pojawiły się głosy mówiące o totalitarnych zapędach przywódców Platformy (m.in. Staniszkis), paradoksalnie sprzecznych z głoszoną przez nich doktryną liberalną.
Kolejną odsłoną tego zjawiska może być wizyta Tuska na uroczystościach poświęconych rocznicy zbrodni katyńskiej w Katyniu, które organizuje (znowu!) strona rosyjska. Obecny premier Rosji Vladimir Putin zamówił Tuska na tę uroczystość przez telefon, tak jak ja zamawiam pizzę ;-)
Reakcja Tuska na to zaproszenie i dalsze jej konsekwencje pozwolą nam ocenić stopień zafascynowania naszego premiera Putinem.
Pisałem m.in. o tym wczoraj, tutaj:
"Katyńskie Pierepałki" z Putinem
-
autor - jak się chce uderzyć psa, to kij zawsze się znajdzie...
Tusk niby "rusyfikuje" polską politykę, bo postępuje jak Putin, chociaż jak Putin prezydentem nigdy nie był - i najwyraźniej nie chce.
Tusk najwyraźniej woli władzę od przypinania orderów. I mówi to wyraźnie.
" Chodzi bowiem o wykreowanie nowych podziałów politycznych, w ramach których takie ugrupowania jak PiS (pod wodzą – co ważne – braci Kaczyńskich) zostanie zmarginalizowane."
No cóż - wypisz wymaluj model braci Kaczyńskich sprzed lat, którzy "wykreowali nowe podziały" a takie ugrupowania jak Samoobrona czy LPR zmarginalizowali.
Czyżby Kaczyńscy też rusyfikowali polską politykę jak Tusk, tylko mają w tym dłuższy staż?
Oj, drogi autorze, niech pan stawia takie tezy, które będzie pan w stanie później obronić.
Mniej emocji, więcej logiki...
-
Gdyby Tusk nie zrezygnowal...
... to moglby napisac pan lub ktokolwiek inny tekst o tym, jak to chce Tusk zputinizowac polska polityke poprzez zgromadzenie calej wladzy wykonawczej w jednym reku, podporzadkowanie sobie rzadu i Sejmu, a potem samorzadow. Do tego mozna by dorzucic jeszcze cos o podporzadkowaniu internetu, szykanach wobec opozycji, szukaniu taniego poklasku na konferencjach prasowych...
Temat samograj, cokolwiek by nie zrobic, zawsze da sie to dopasowac do tezy, o ile jest ona odpowiednio bezsensowna.
-
@
Raczej kaczyzacja Platformy, ino bez brata bliźniaka, jeśli już wyciągać bardziej trafne analogie.
Ale mnie interesuje bardziej coś innego. Pan serio piszę o "sile blogerów"? Czy to tylko żart albo ukłon w stronę publiki?
Internet nie jest rewolucją, nową utopią, osobną cywilizacją. Jest odbiciem rzeczywistości, społeczeństwa i jego nastrojów, bardziej narzędziem niż, nie wiem... budowniczym, architektem? Ok, często, jakby to ująć?, nie do końca reprezentatywnym, przesunięcia potrafią być znaczne, ale przede wszystkim w gronie najbardziej radykalnym. Tym najgłośniejszym, najbardziej widocznym. Nie mogą oni być przewodnikami stada. Z prostego powodu - są słyszani ino przez sobie podobnych. Do innych nie dotrą, nawet nie dlatego, ze ci nie używają netu. Tylko dlatego, że to (ich głos) nie ma znaczenia, albo ma minimalne znaczenie przy podejmowaniu wyborów.
Matriks namieszał w głowach. I to nawet ludziom dalekim od hedonizmu o młodzieńczego anarchizmu...
-
Po prostu
Kazda partia polityczna dazy do zmarginalezowania politycznego przeciwnika i kazda chce sobie zapewnic maximum wladzy. Nie jest to wada lecz cecha propagowania wlasnych pomyslow. I kazda partia jest oceniana przez wyborcow za swoja, nie tylko slutecznosc, ale rowniez trafienie do szeregowego obywatela ze swoimi pomyslami na realizacje swoich zamierzen.
-
Kaczyński zrusyfikuje polską politykę
Kaczyński zrusyfikuje polską politykę.
Naturalnie o ile wystartuje wyborach prezydenckich, tzn. tak samo jak Putin przed drugą kadencją. Z drugiej strony rezygnując ze startu, będzie rusyfikował polską politykę - przecież Putin też zrezygnował (po drugiej kadencji).
I tak karkołomne bzdury można ciągnąć w nieskończoność.
-
ad autor
"I tu kluczową rola należy do blogerów."
Próżność jest grzechem powszechnym.
W rzeczywistości do żadnej debaty Komorowski - blogerzy zapewne nigdy nie dojdzie. Przepowiadane przez Pana "zarzucenie tematami Mira i Zbycha" dokonane przez młodych blogerów pozostanie najprawdopodobniej bez echa. Tak jak w zasadzie poważniejszego rezonansu pozainternetowego pozbawiona była sprawa Czuma v. Kataryna. Przypadek Czumy jest przy tym osobliwy, ponieważ on sam zdecydował się zagrać na cudzym boisku.
Zdziwiłbym się, gdyby strach przed zarzuceniem Komorowskiego pytaniami przez "młodych blogerów", był chociaż przez sekundę brany pod uwagę przez Tuska w kalkulacjach przedwyborczych.
Podstawowa przesłanka jest u Pana fałszywa, fałszywy jest i wniosek..
-
@autor
*(...)Złamać monopol PO – bo o nią jak wiadomo chodzi – mogą zmiany w przepływie informacji, jakie są dostarczane społeczeństwu. I tu kluczową rola należy do blogerów.(...)
Zbyt piekne, aby bylo prawdziwe. Dyskusja Tuska z Blogosfera pokazala, ze mozna tak rozmawiac, ale i tu byla cenzura, czyli sterowanie. Jak wiemy, wybrani byli tylko 'wlasciwi' dyskutanci.
**tekst daje do myslenia, no coz Polska scena polityczna pod berlem PO straszy! Putiniada bis!
-
moje domysły...
PO czeka na wewnętrzne badania opinii publicznie (nie mylić z paką którą serwują nam media).
Idealny kandydat dla PO nie może być z PO...
oto paradoks...
Ja stawiam na Balcerowicza - idealny kandydat dla całego establishmentu. (media, salon, itp...)
Jak wygra (małe szanse) wszyscy zainteresowani zyskują.
Jak przegra, PO nie traci, Tusk nie traci.
Słowa o żyrandolowej prezydenturze okazują się świetną podkładką na kandydata z poza PO.
Nie wiem jak to przełkną działacze PO, ale Tusk tam rządzi i nikt mu nie podskoczy.
-
@CmentarnyDech
chyba to jest wlasciwy trop, ale uwazam, ze wciaz jeszcze trzeba brac pod uwage Komorowskiego i Sikorskiego, ze wskazaniem na szefa MSZ
-
@
Tylko słowa sugerują jego rusofobię.
O tym kim jest naprawdę zobaczymy, gdy dotrze tu białoruski minister
-
@ Autor
no proszę - popełniłem nawet naukowy tekst o zastosowaniu bloga w mojej (reklamowej) branży,
http://www.pwe.com.pl/120721.xml
ale w życiu bym nie przypuszczał, że stanie się on także narzędziem morderczej politycznej rozgrywki :-)
-
@Filip Memches
Mieliśmy już putinizację w wykonaniu Jarosława Kaczyńskiego (słynny tekst z Newsweeka), teraz Pan zapowiada putinizację w wykonaniu Tuska. Oba wykonania są siebie warte, a czego - nie napiszę publicznie, bo byłoby to nieeleganckie wobec Autora i Czytelników.
Przy wszystkich ułomnościach polskiej demokracji, porównanie jej do "suwerennej demokracji" rosyjskiej, w której jeszcze przed wyborami wiadomo, kto ile dostanie głosów, a wszystkie partie w Dumie de facto popierają Kreml i rząd, należy uznać za śmieszne. Pan raczy sobie żartować z Czytelników lub celowo pisze komediowy tekst w konwencji żartu, aby wprawić Czytelników w dobry nastrój na wieczór.
pozdrowienia
-
Od WS
-> P. Wolejko
Ma Pan absolutna racje. W Rosji prawdziwa wladza wykonawcza nalezy do prezydenta, w Polsce - do Premiera, wiec porownanie manewru Tuska z "putinizacja" jest bezsensowne juz w samy pounkcie wyjscia. A jaki punkt wyjscia - taki caly felieton.
WS
-
@Wojciech Sadurski
Panie Profesorze,
Ot takie politykowanie publicystyczne, byle dokopać Tuskowi. Wiadomo, jak Putin w Polsce się kojarzy. Wykazanie absurdalności porównania Tuska do Putina oraz sytuacji Tuska do sytuacji Putina nie było trudne.
pozdrowienia
-
@Piotr Wołejko
No nareszcie dowiedzieliśmy się że w Rosji rządzi Miedwie-coś tam , nie Putin. No, kamień spadł mi z serca, nie ma to jak fachowcy.
-
@Rekinek
Pan też dyskutuje z własnym wyobrażeniem o poglądach drugiej osoby? W sumie to prostsze, można samemu ze sobą pogadać i zawsze być pewnym tego, że adwersarz przegra.
Proszę łaskawie wskazać, gdzie wypowiedziałem się w swoich komentarzach pod powyższym wpisem o tym, kto rządzi w Rosji.
-
@ Wojciech Sadurski
Pan także próbuje wprowadzić Czytelników w żartobliwo-nastrojowy wieczór ?
-
@Piotr Wołejko
Następnym razem kiedy ręce się Panu same złożą do klaskania, radzę zapytać o co im chodzi.
-
@Wojciech Sadurski
Panie Profesorze,
bardzo mi przykro, ze nie zrozumial Pan mojego tekstu. Nie zajmuje sie w nim bynajmniej analiza porownawcza ustrojow Rzeczypospolitej Polskiej i Federacji Rosyjskiej, lecz pewnymi zjawiskami z dziedziny praktyki sprawowania i zdobywania wladzy, z dziedziny obyczajow politycznych. Ale coz, moze wina jest po mojej stronie, moze jestem za malo komunikatywny.
Uklony
-
@Rekinek
Chyba mówi Pan o swoich rękach, zbierających się do oklaskiwania Pańskich wielce błyskotliwych komentarzy i ostrej niczym brzytwa riposty. Nie chcę pozbawiać Pana złudzeń i wyprowadzać z dobrego nastroju.
serdeczności
-
@Filip Memches
Brnie Pan dalej w ciemny las, a tam coraz więcej drzew.
pozdrowienia
-
Od WS
-> Autor
Przykro mi, ze nie zrozumial Pan mojego komentarza. Nie sugerowalem w nim, ze dokonuje Pan analizy porownawczej ustrojow Rosji i Polski. Porownal Pan jednak ruch Tuska do ruchu Putina (ktory, jak Pan pisze, tez nie zawalczyl o kolejna prezydenture) nazywajac to wrecz symptomem putinizacji Polski przez Tuska. W przypadku Putina ruch polega na kierowaniu panstwem z pozycji na pozor drugorzednej. Tymczasenm w Polsce pozycja premiera jest nie pozornie ale faktycznie pierwszorzedna, zas prezydenta - drugorzedna. Panskie porownanie nie ma zatem sensu, a ja z kolei nie widze metody jeszcze bardziej przystepnego wyjasnienia tego Panu, chociaz bardzo sie staram.
WS
-
@Krzysztof Mądel
Proszę Księdza,
przecież mój tekst jest zupełnie o czym innym. Ja nie porównuję Tuska z Putinem jako przykładów dwóch autorytaryzmów. To jakieś nieporozumienie. Bardzo polskie, dodam, nieporozumienie. Bo w Polsce na Putina się patrzy jako na tyrana, który zjada dzieci na śniadanie, a nie jako na mistrza propagandy (dzis to sie zdaje nazywa PR). Tymczasem w tytule tekstu powiedziane jest to o co naprawdę chodzi: polittechnologiczny speklakl. A więc problem oddziaływania na masy. I to sa ciekawe rzeczy.
Czy Ksiądz sugeruje, że - poza mediami publicznymi, ktore byly, sa i chyba pozostana upolitycznione, a w danym momencie znajduja sie w rekach takiej, a nie innej koalicji - PO i PiS są w mediach traktowane rownoprawnie? Dla mnie majstersztykiem polittechnologii jest chociazby to w jaki sposob PO funkcjonuje jako partia proprzedsiebiorcza i rynkowa, a PiS jako partia etatystyczna i antyrozwojowa. Tylko, ze na pytanie o konkrety nikt mi nie potrafi odpowiedziec co dla zwyklych przedsiebiorcow, powtarzam zwyklych przedsiebiorcow, a nie wielkich korporacji (chociazby w sprawie obnizenia czy uproszczenia podatkow) zrobila PO (poza demagogicznymi odpowiedziami: ciezkie prace Komisji Palikota). A PiS (obnizenie skladki rentowej, zmiana trzech progow podatkowych na dwa, skasowanie podatku spadkowego), a wczesniej nawet rowniez postkomunistyczny SLD (podatek liniowy dla przedsiebiorcow), zdaje sie jednak cos w tym kierunku robily.
Pozdrawiam
-
@ks. Mądel @prof. Sadurski @Piotr Wołejko
Ponieważ zarzucają mi Panowie, że mój tekst ma charakter propagandowy (dowalic Tuskowi czy w ogole PO), to podaje linka do mojego tekstu sprzed trzech lat (wystarczy przeczytac tylko pierwszy akapit): http://filipmemches.salon24.pl/3365,kontr-rewolucja-nihilizmu-czyli-ponowoczesnosc-po-rosyjsku, w ktorym porownywanie Kaczynskich z Putinem uznalem za niebezpodstawne. Postaram sie jednak napisac nowy tekst rozwijajacy problem. Pozdrawiam
-
@Filip Memches
Panie Filipie, znam ten tekst.
Mnie chodzi o to, że Pańskie porównanie Tuska do Putina jest chybione. Pozycja prezydenta w FR a prezydenta w RP to dwie innej bajki. Porównanie byłoby uprawnione, gdyby Tusk, decydując się na walkę o kolejną kadencję na stołku premiera zmienił po drodze konstytucję, czyniąc urząd prezydenta czysto symbolicznym (jak ma to miejsce np. w RFN).
Tymczasem zaproponowane przez D. Tuska zmiany konstytucji (pali licho, że daleko im do konkretyzacji) nie mają większych szans na realizację. Konstrukcja putinizmu wali się właśnie tutaj. Putin mógł zmienić konstytucję w każdej chwili i znieść limit kadencji. Zamiast tego przeniósł część uprawnień z prezydenta na premiera, którym potem został.
I tego dotyczą moje zarzuty. To, że obóz Kaczyńskiego był troszeczkę (w pewnych elementach) podobny do Putina i jego politycznej narracji nie ulega wątpliwości. Jednak wydźwięk artykułu w Newsweeku był ciut inny, tj. szedł dalej niż wykazanie kilku podobieństw, o których mowa w pierwszym akapicie podlinkowanego przez Pana tekstu.
pozdrowienia
-
zgadzam się z Autorem
oczywiście jest mnóstwo różnic - zawsze są (jeden ma więcej włosów, drugi licencję pilota) - lecz pewne podobieństwa sprawowania władzy przez niestety naszego premiera są bardziej putinowskie, bądź w każdym razie bardziej Wschodnie niż Zachodnie i demokratyczne, czyli polskie. Np. pomysł prawyborów kandydata PO na prezydenta RP. Są demokratyczne więc Tusk nie będzie wskazywał kogo preferuje, lecz kto wskazał, że kandydatem może być albo Komorowski, albo Sikorski?
Ma też bardzo specyficzny sposób porozumiewania się z ministrami, jak ujawnił przed komisja śledczą: jeśli nie poruszy tematu, to minister też nie poruszy, po wie, że szef tego sobie nie życzy. No, i nawet się chwali jak to rozmowy z nim potrafią być niekomfortowe. To ci twardziel, prawdziwy mąż stanu gdzieś tam wschodzie. "Kapryśny i okrutny."
-
@Krzysztof Mądel
Szanowny Ojcze, ale to nie PiS kreuje sie na partie klasy sredniej, wolnosci i rynku. Prosze porownac co w tym samym temacie zrobila glowna partia proprzedsiebiorcza. Zdaje sie poza wspomnianymi przez Ojca pomostowkami nie zrobila nic. Czy sie myle?
-
@Krzysztof Mądel
I zeby nie bylo watpliwosci - ja zadnym liberalem nie jestem. Uwazam wrecz, ze podzial "liberalizm - socjalizm" jest calkowicie anachroniczny. O jakiej obronie wlasnosci prywatnej moze byc mowa w epoce takich gospodarczych tworow jak General Electric? Z co najmniej mieszanymi uczuciami przyjmuje chrzczenie kapitalizmu przez nadwislanskich neokonow. Bo jako nienajmlodszy bynajmniej bloger salonu 24 pamietam, ze Kosciol glosi przede wszystkim etyke solidarnosci (o czym bylo wiadomo w roku 1980, ale juz nie 10 lat pozniej), a nie etyke rynku (przekladajac to na bardziej zrozumialy przekaz: Kosciol nie jest od popierania takich czy innych ideologii, tylko od krytycznej refleksji nad kazdym systemem).
-
@Krzysztof Mądel
Dziekuje Ojcu za ten ostatni komentarz. Byc moze gdybysmy od tego zaczeli, a nie od biezacej walki politycznej w Polsce, latwiej byloby nam odkryc pewne wspolne punkty widzenia. Ale jesli chodzi o GE, to wlasnie ten brak wiezi menadzerow z firma wydaje mi sie kluczowy. Wielokrotnie w roznych miejscach cytowalem wypowiedz amerykanskiego konserwatywnego mysliciela Richarda Weavera: "Abstrakcyjna własność akcji i obligacji, legalne posiadanie nigdy nie widzianych na oczy przedsiębiorstw niszczy powiązanie między człowiekiem a jego majątkiem, bez czego prawo metafizyczne całkowicie traci swe znaczenie. Własność w tym sensie staje się fikcją użyteczną w eksploatacji. W takich warunkach staje się niemożliwe uświęcenie pracy".
Pozdrawiam
-
Teza bardzo ostra
i niestety, na tle polskiej publicystyki jawi się jako standardowy cep z arsenału politycznej erystyki.
Stąd rozumiem odruch polemistów. Ale rozmumiem też, jak sądzę, myśl autora. Autora, który w samej refleksji o Rosji wielokroć wykazał, że nie powiela klisz. Myśl ciekawa...
Cały szkopuł w tym, że akurat w rozgrywce prezydenckiej nie dokońca pasuje.
Kłopot w tym, że powszechnie się u nas postrzega urząd Prezydenta RP jako ważny, nawet jeśli nie najważniejszy. Tymczasem bardziej należałoby się emocjonować chyba obsadzeniem Sądu Najwyższego, a kto wie, czy nawet nie jakiegoś-tam NIK.
Pałac prezydencki naprawdę niewiele może, a tradycyjnie czyni jeszcze mniej, niż może z racji uprawnień. Nic dziwnego, że nie pcha się do niego ktoś, kto gra o autentyczną władzę w Polsce.
Kaczyńscy tu mają tę przewagę, że są w dwóch osobach. Ale każdy inny lider jest jeden. I wybór ma prosty: albo konkretna władza premiera, albo splendor prezydencki z nieustanną walką o utrzymanie pozycji lidera z tylnej kanapy. Jak uczy historia Kwaśniewskiego, nie jest to łatwe.
Największa siła stanowiska prezydenta jest w dwóch punktach:
1. Wybory powszechne: najlepszy plebiscyt polityczny, największy cyrk, pardon, święto demokracji, najlepsze badanie społeczne.
2. Urząd z niemałym budżetem i z pełnym dostępem do tajników władzy, w samym sercu prawdziwej polityki: Świetna przechowalnia dla opozycji, świetna trampolina dla lidera nowej siły politycznej. Zwłaszcza pod ustawą Dorna o finansowaniu partii. Kuźnia kadr i żyła złota.
Punkt pierwszy PO już wygrywa. Rezygnacja Tuska i prawybory dają im pełne skupienie mediów na tej partii, bez ryzyka wypalenia swego kandydata, znudzenia nim widzów. I taka motywacja jest w pełni wystarczająca. Nie trzeba szukać drugiego dna IMHO.
Punkt drugi działa na niekorzyść Sikorskiego. Zgadzam się, że safanduła Komorowski nie jest najlepszym konkurentem dla Kaczyńskiego. Moim zdaniem jednak -- Tusk woli ryzyko pozostawienia pałacu Kaczyńskiemu, niż ryzyko dania trampoliny Sikorskiemu, który jest dziś bodaj jedynym zagrożeniem dla pozycji hegemona.
Dla Sikorskiego jest to gra o wszystko. Jeśli przegra prawybory, albo ostateczne wybory -- na długie lata spadnie do drugiego szeregu, a Tusk pomoze mu wylądować obok Rokity, Gilowskiej, Płażyńskiego i Olechowskiego.
Piszę w lubczasopismach
-
29.03.2012 22:12
-
29.03.2012 22:12
-
29.03.2012 15:42
-
29.03.2012 13:28
Ostatnie notki
-
Komu służy bojkot Euro 2012
Ostatnie wydarzenia wokół kwestii warunków, w jakich więziona jest Julia Tymoszenko i europejskich reakcji...
21.05.2012 19:54 1 -
Neomesjanizm i nowoczesność są sprzymierzeńcami
Podczas panelu dyskusyjnego „Mesjanizm i nowoczesność” w ramach Kongresu Polska Wielki Projekt pojawił się...
16.05.2012 11:42 7 -
Kilka słów o polskim hejterstwie
„Gazeta Wyborcza” nie przestaje grzmieć z powodu haniebnego zbezczeszczenia grobu rodziców Adama...
29.03.2012 09:37 164
Moje ostatnie komentarze
-
Panie Krzysztofie, A moze warunkiem realnej wizji buntu jest, gdy czas po temu, nastroj...
13.04.2012 17:34
-
Pani Tereso, Zawsze milo Pania goscic. Pozdrawiam
03.04.2012 13:41
-
Po 10.04 GW stala sie dla Palikota wrecz trybuna, jasne ze nikt tam nie namawial do sikania na...
29.03.2012 23:14
-
Swietna uwaga, za ktora bardzo dziekuje. Juz odpowiadam. To porownanie jest dosc karkolomne w...
29.03.2012 22:04
-
prosze wskazac jakas moja wypowiedz, w ktorej wykluczylem ewentualnosc prowokacji, pozdrawiam
29.03.2012 21:51
Najpopularniejsze notki
-
Kilka słów o polskim hejterstwie
komentarze: 164
-
Rymkiewicz nie jest "moherem"
komentarze: 118
-
Neomesjanizm i nowoczesność są sprzymierzeńcami
komentarze: 7
-
Komu służy bojkot Euro 2012
komentarze: 1
-
Modernizacja to nie ruja i poróbstwo
komentarze: 1
Aktywne dyskusje
-
Komu służy bojkot Euro 2012
komentarze: 1ostatnio: 321OZNOG
-
Neomesjanizm i nowoczesność są sprzymierzeńcami
komentarze: 7ostatnio: JACEK DEREWIENKO
-
Kilka słów o polskim hejterstwie
komentarze: 164ostatnio: FILIP MEMCHES
-
Rymkiewicz nie jest "moherem"
komentarze: 118ostatnio: FENIO
-
Wokół "Róży". Ukrywając się przed wielką historią
komentarze: 23ostatnio: DAANI



Zwroce tylko uwage, ze to nie w Rosji sie zaczelo, takie patenty stosowal juz Miloszević, ktory raz byl prezydentem, raz premierem, raz Jugoslawii, raz Serbii